Słowo „duchowość” niektórych odrzuca. Na przykład mnie.
Kojarzy się z kadzidełkami, jogą o 6 rano albo fanatyzmem.
Ale prawda jest taka, że każdy z nas ma w sobie potrzebę sensu, spokoju, czegoś większego – nawet jeśli nie nazywa tego duchowością.
To nie musi być Bóg. To może być cisza.
Duchowość po mojemu to:
- zatrzymanie się, kiedy świat pędzi,
- pytanie siebie: „Czy to, co robię, naprawdę mnie prowadzi?”,
- umiejętność być w kontakcie ze sobą, nawet jeśli wszystko dookoła krzyczy: „rób więcej”.
To nie religia, jeśli nie chcesz.
To nie coachingowy bełkot.
To Twoja relacja ze sobą i ze światem.
Z wartościami.
Z intencją.
Z byciem tu i teraz.
Brak duchowości to brak kierunku
Możesz mieć dobrą pracę, fajne ciało, ładny dom… a i tak czuć pustkę.
Bo coś w środku nie gra.
To nie znaczy, że coś z Tobą nie tak.
To znaczy, że brakuje Ci połączenia z głębszym sensem.
I nie, nie musisz wyjeżdżać w góry ani jeść tylko warzyw.
Czasem wystarczy wrócić do siebie.
Ćwiczenie: zapytaj siebie o 3 rzeczy
Usiądź na chwilę.
Bez rozpraszaczy.
I zapytaj:
- Czego naprawdę potrzebuję dziś – nie w ogóle, tylko teraz?
- Kiedy ostatnio coś mnie poruszyło? Dlaczego?
- Czego chcę mniej? A czego więcej – wewnętrznie, nie na liście zadań?
Nie oczekuj odpowiedzi od razu.
One przychodzą wtedy, kiedy przestajesz ich szukać na siłę.
Moja duchowość zaczęła się od najprostszej rzeczy: wdzięczności
Serio.
Po prostu zaczęłam mówić sobie „dziękuję” – za małe rzeczy.
Za psa, który leży obok.
Za ciepłą herbatę.
Za to, że nic mnie dziś nie boli.
Za to, że mogę wybrać inaczej niż kiedyś.
I zaczęłam dzień nie od listy zadań, tylko od pytania:
„Po co robię to, co robię?”
To zmienia wszystko.
Bo nawet jeśli dzień się sypie, Ty nadal wiesz, kim chcesz być.
Duchowość to Twój azyl, nie obowiązek
Nie musisz nikomu tłumaczyć:
- w co wierzysz,
- dlaczego się zatrzymujesz,
- skąd czerpiesz siłę.
Ale jeśli nie masz swojego azylu – w środku – to bardzo łatwo się zgubić.
Duchowość to Twoje „dlaczego”, gdy życie wali się na głowę.
To Twoja ostoja.
Twój kręgosłup, gdy wszystko inne się trzęsie.
Co możesz zrobić dziś?
- Odłącz się od świata na 10 minut.
- Zadaj sobie pytanie: „Po co robię to, co robię?”
- Podziękuj sobie za to, że jesteś tu, gdzie jesteś.
- Napisz jedno zdanie, które dziś ma dla Ciebie znaczenie.
- Przypomnij sobie, co daje Ci siłę nawet jeśli to cisza, nie ludzie.
Chcesz głębiej?
Zatrzymałaś się na chwilę przy sobie.
To teraz spójrz na ludzi wokół.
Czas przyjrzeć się przyjaźniom.

Dodaj komentarz